Domowe burgery

Raz na jakiś czas mamy ochotę na konkretnego burgera. Nie walczymy z tą ochotą, lecz dajemy się jej ponieść, z pełną przyjemnością przygotowując je w domu.

Zaczęło się od tego, że kilka lat temu Mąż zaproponował byśmy zrobili burgery – wszystko od podstaw, wszystko sami. Mnie długo do takich rzeczy namawiać nie trzeba, więc od słowa, do czynów – zrobiliśmy burgery. Wpisały się one na stałe do naszego menu, choć przyznaję, nie robimy ich zbyt często;)

Również niedawno naszła nas ochota, by znów je powtórzyć. Wykorzystaliśmy najlepszy, moim zdaniem, przepis na bułki. Przepis jest wielokrotnie przetestowany, z tym, że kiedyś robiłam po 8 małych bułeczek. Ostatnio jednak za każdym razem przygotowuję 5-6 sztuk i jest to chyba najlepsza ilość. Bułeczki wychodzą duże, mięciutkie i żółciutkie w środku, lekko maślane, po prostu prze-pysz-ne. Zdecydowanie lepsze od tych pustych, sklepowych. Doskonale sprawdzą się nie tylko jako bułki do hamburgerów, aczkolwiek nie ukrywam – ich przygotowanie jest z lekka żmudne i dość pracochłonne;)

Oprócz wspaniałych bułek istotną rolę odgrywa tutaj jeszcze mięso i dodatki.

Mówię Wam, lepiej wyjść nie mogło:) Już marzy nam się powtórka;)

Czytaj dalej Domowe burgery

Spaghetti z klopsikami w pomidorowym sosie (wg Jamiego Olivera)

To danie może być świetną alternatywą dla makaronu po bolońsku – jest makaron, jest mięso mielone i jest sos pomidorowy;)

Całość jednak smakuje nieco inaczej;)

Klopsiki bardzo nam przypadły do gustu – lubimy je za ich ziołowy smak. Do tego bardzo dobrze się je lepi i smaży. Sos pomidorowy warto podlać wodą spod gotowania makaronu, gdyż wychodzi dosyć gęsty.

Całość, choć prosta, wcale nie jest tak błyskawiczna do przygotowania, jak to z większością dań makaronowych bywa;)

Ja przygotowywałam wszystko na jednej patelni, dlatego też najpierw trochę czasu zeszło mi na usmażenie klopsików, potem robiłam sos pomidorowy i jednocześnie gotowałam makaron. Całość zajęła mi nieco ponad godzinę czasu, choć muszę nadmienić, że nie spieszyłam się też jakoś specjalnie;)

Czytaj dalej Spaghetti z klopsikami w pomidorowym sosie (wg Jamiego Olivera)

Pad Thai z cielęciną i tofu

W miniony weekend przygotowaliśmy wspólnie z mężem danie wg przepisu znalezionego w gazetce z Biedronki. Tzn pomysłodawcą i głównym wykonawcą był mój M., moja rola natomiast sprowadziła się do siekania i mycia;) Bo tak, mój M. gotuje:) i to jak gotuje:) Nie będę ukrywać, że kuchni tajskiej nie znam zbyt dobrze. Do dzisiaj nawet nie wiedziałam co to jest pad thai;) Po raz pierwszy też jadłam tofu i po raz pierwszy miałam okazję próbować takiej mieszanki smaków. Na danie składa się makaron ryżowy, podsmażona cielęcina, tofu, orzeszki ziemne, imbir, dymka i sos pad thai. Całość doprawiona sokiem z limonki i brązowym cukrem. Początkowo mieliśmy obawy co z takiego misz-maszu wyjdzie, zwłaszcza po dodaniu jajek, z których zrobiła się jajecznica, ale całościowo wyszło wspaniale. Taki roller coaster dla podniebienia, bo było i słodko i kwaśno i lekko pikantnie za sprawą imbiru, obłęd;) Smakowało zdecydowanie lepiej, niż udało mi się uchwycić na zdjęciu;)

Danie przygotowuje się stosunkowo długo, najpierw bowiem należy dobrze namoczyć makaron ryżowy, wiele też czasu zajmuje podduszenie mięsa do miękkości. Gdyby makaron przygotować wg przepisu na opakowaniu, a cielęcine zastąpić mięsem drobiowym, byłoby pewnie zdecydowanie szybciej, ale czy równie smacznie? Pewnie kiedyś spróbujemy się o tym przekonać;)

Czytaj dalej Pad Thai z cielęciną i tofu