Ciasto „Coca-cola”

Jeden raz już wykorzystałam coca-colę do wypieków. Było to podczas pieczenia TEGO ciasta (klik), gdzie colą zalewało się mielone orzechy i herbatniki. Efekt był wyśmienity, dlatego postanowiłam ponowić próbę, tym razem jednak wykorzystując ją do samego ciasta.

Muszę się przyznać, że ciasto to piekłam kilka razy. Za pierwszym totalnie mi nie wyszło… tzn dobrze mi się nie dopiekło. Polewa też wyszła mi jakaś taka zbyt rzadka. Tym razem ciasto piekłam dłużej, a z polewy zrezygnowałam. Wierzch posmarowałam cienką warstwą masy, którą przykryłam pokruszonym ciastem. Zrobiłam tylko rant z roztopionej czekolady, ale efekt który chciałam osiągnąć tylko popsuł mi wizualnie ciasto, niż go ozdobić;) Nad tym muszę jeszcze popracować.

Samo ciasto ma fantastyczną konsystencję. Należy raczej do tych cięższych, jest mocno wilgotne i w smaku inne niż wszystkie jakie jadłam do tej pory. Idealnie komponuje się z kremem, który również zasługuje na uznanie. Proporcje są idealne i taki też jest ten krem. Przynajmniej dla mnie:)

Czytaj dalej Ciasto „Coca-cola”

Domowe burgery

Raz na jakiś czas mamy ochotę na konkretnego burgera. Nie walczymy z tą ochotą, lecz dajemy się jej ponieść, z pełną przyjemnością przygotowując je w domu.

Zaczęło się od tego, że kilka lat temu Mąż zaproponował byśmy zrobili burgery – wszystko od podstaw, wszystko sami. Mnie długo do takich rzeczy namawiać nie trzeba, więc od słowa, do czynów – zrobiliśmy burgery. Wpisały się one na stałe do naszego menu, choć przyznaję, nie robimy ich zbyt często;)

Również niedawno naszła nas ochota, by znów je powtórzyć. Wykorzystaliśmy najlepszy, moim zdaniem, przepis na bułki. Przepis jest wielokrotnie przetestowany, z tym, że kiedyś robiłam po 8 małych bułeczek. Ostatnio jednak za każdym razem przygotowuję 5-6 sztuk i jest to chyba najlepsza ilość. Bułeczki wychodzą duże, mięciutkie i żółciutkie w środku, lekko maślane, po prostu prze-pysz-ne. Zdecydowanie lepsze od tych pustych, sklepowych. Doskonale sprawdzą się nie tylko jako bułki do hamburgerów, aczkolwiek nie ukrywam – ich przygotowanie jest z lekka żmudne i dość pracochłonne;)

Oprócz wspaniałych bułek istotną rolę odgrywa tutaj jeszcze mięso i dodatki.

Mówię Wam, lepiej wyjść nie mogło:) Już marzy nam się powtórka;)

Czytaj dalej Domowe burgery

Sałatka z kaszki kuskus z majonezem

Pewne produkty zawsze warto mieć w swojej spiżarni. Można z nich wyczarować w dość szybkim tempie jakąś przekąskę dla niezapowiedzianych gości.

Sałatka z kuskusem jest zdecydowanie najszybszą w przygotowaniu sałatką. Jeśli dobrze zorganizujemy swoją pracę możemy uporać się z nią w około 20 minut. Może nawet mniej;):)

Kaszę zalewamy wrzątkiem, w międzyczasie kroimy szynkę oraz paprykę konserwową i dodajemy produkty z puszki. Następnie chwilę czekamy, aż kuskus trochę przestygnie, po czym dodajemy majonez, przyprawy i gotowe:)

Zapiszcie więc sobie ten przepis, bo jestem pewna, że przyda się on prędzej czy później;)

Czytaj dalej Sałatka z kaszki kuskus z majonezem

Deser „Ziemia z robakami”

Deser przygotowałam na „zamówienie” mojego dziecka. Synka skusiła przede wszystkim forma podania i żelkowe robaki;)

Podczas przygotowywania deseru miałam lekkie obawy czy ten, bądź co bądź niezbyt słodki deser, mu zasmakuje;) Na szczęście był zachwycony i nie dość, że zjadł dwie porcje, to od razu pytał o powtórkę;)

 

Czytaj dalej Deser „Ziemia z robakami”

Słonecznikowiec II

Cóż mam Wam o tym cieście napisać?

Nie da się ukryć, że masę budyniową dokumentnie „spartoliłam”;)

Przepis wypatrzyłam tutaj i choć wyraźnie zaznaczone było jak postępować, by masa się nie zwarzyła, u mnie jednak do takiej sytuacji doszło;) Oczywiście taką masę można łatwo uratować – wystarczy miskę z masą umieścić na garnku z lekko gotującą się wodą i miksować na parze aż do odpowiedniej konsystencji. Ja ciasto robiłam dość późno i szczerze mówiąc sama już nie wiem, czy faktycznie wieczorem tego nie zauważyłam, czy może tak bardzo nie chciało mi się już z tym robić, że mój umysł podsunął mi myśl, że wszystko jest jak należy;)

Summa summarum jestem trochę na siebie zła. Wizualnie totalnie mi to psuło końcowy efekt. Reszta jednak wyszła fajnie i jestem chętna na powtórkę.

Do masy budyniowej dałam 2-3 łyżki cukru. Masa nie wyszła zbyt słodka, co fajnie łagodziło słodycz masy kajmakowej ze słonecznikiem, która wyszła przyjemnie słodka i chrupiąca.

To zdecydowanie najlepsze ciasto ze słonecznikiem jakie jadłam. Polecam.

Czytaj dalej Słonecznikowiec II

Racuchy z jabłkami wg Siostry Anastazji

Pyszne i proste do przygotowania racuszki z jabłkami.

Bez drożdży.

Wystarczy składniki na ciasto umieścić w misce i wymieszać. Potem zanurzamy w cieście krążki jabłek i smażymy na rumiano.

Prawda, że to proste?

Doskonałe na słodki, bezmięsny obiad czy kolację.

Polecam.

Czytaj dalej Racuchy z jabłkami wg Siostry Anastazji

Ciemne ciasto marchewkowe wg Gordona Ramsay’a

Dziś gratka dla wielbicieli wilgotnych i w miarę szybkich ciast.

Ciasto marchewkowe przygotowane na mące pełnoziarnistej i ciemnobrązowym cukrze dark muscovado wg receptury Gordona Ramsay’a, to wspaniały jesienny wypiek. Taki trochę pachnący już Świętami:)

Mój mąż nie mógł się go nachwalić i kilka razy zasugerował, że zjadłby go niebawem ponownie:))

Ja mam co do niego pewną uwagę – mogłoby być minimalnie mniej słodkie. Następnym razem raczej przygotuję go redukując ilość cukru oraz rodzynek. Jak dla mnie nasączanie ciasta też nie do końca jest konieczne. Tam, gdzie ów nasącz nie doszedł ciasto smakowało mi znacznie bardziej, niż miejsca nasączone. Poza tym – super!

Czytaj dalej Ciemne ciasto marchewkowe wg Gordona Ramsay’a

Spaghetti z serem pleśniowym i gruszką

Ser pleśniowy i gruszki to połączenie wyśmienite:)

Bardzo często ten duet wykorzystuję w sałatce (tutaj przepis -> klik), ale tym razem postanowiłam wypróbować go w innym wydaniu. Wybór padł na makaron.

Wyszło pysznie. Spaghetti w serowym sosie gorgonzola, a do tego orzeźwiająca gruszka, chrupiące prażone orzechy oraz ser pleśniowy.

Doskonałe danie na obiad, jak i ciepłą kolację.

Gruszkę można oczywiście pokroić na półplasterki wraz ze skórką, ale ja jakoś ulubiłam sobie gruszkę kroić w kostkę.

Czytaj dalej Spaghetti z serem pleśniowym i gruszką